Odpowiedź na interpelację w sprawie regulacji odszkodowań za zniszczenia i przesiedlenia wojenne


   Szanowny Panie Marszałku! Działając z upoważnienia Prezesa Rady Ministrów i w porozumieniu z Ministrem Spraw Zagranicznych, przesyłam odpowiedź na interpelację Pani Posłanki Haliny Murias dotyczącą oszacowania polskich strat poniesionych w latach II wojny światowej w związku z roszczeniami i szacowaniem przez niektóre organizacje niemieckie oraz przez obywateli niemieckich przesiedlonych po II wojnie światowej z Ziem Zachodnich i Północnych pozostawionego w Polsce mienia.    Rozwiązanie powyższych problemów nie należy do kompetencji Ministra Skarbu Państwa. Oficjalne stanowisko Rządu RP w tej sprawie zostało zaprezentowane na posiedzeniu Sejmu w dniu 15 kwietnia br. przez Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Pana Marka Sadowskiego (wystąpienie w załączeniu)*).    Należy podkreślić, iż Rząd RP zauważa i przywiązuje szczególną uwagę do informacji o pojawianiu się w okresie po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej prób sondowania możliwości podnoszenia roszczeń wobec Polski ze strony organizacji niemieckich skupiających przesiedleńców z Polski i ich spadkobierców.    Informacje o tym zjawisku spotykają się z dużym zaniepokojeniem w szerokich kręgach społeczeństwa polskiego. Niektóre z podejmowanych działań mają na celu wywołanie stanu niepewności i stworzenie całkowicie nieuzasadnionego wrażenia, że sprawy wynikłe z przejęcia przez Polskę po II wojnie światowej suwerenności nad Ziemiami Zachodnimi i Północnymi nie są zamknięte.    Rząd RP uważa za zrozumiałe, że polska opinia publiczna z dużym niepokojem odnotowuje dążenie niektórych radykalnych środowisk ziomkowskich w Republice Federalnej Niemiec do składania pozwów wobec Polski o zwrot bądź zadośćuczynienie za utracone mienie.    Równocześnie należy stwierdzić, iż Rząd RP traktuje sprawy związane z przejęciem majątków poniemieckich za ostatecznie uregulowane i zakończone, a ewentualne, hipotetyczne roszczenia jako całkowicie bezprawne i bezzasadne.    Pragnę podkreślić, że władze niemieckie nie popierają oficjalnie tych roszczeń, uznając sprawę wzajemnych odszkodowań między Polską a Niemcami na płaszczyźnie międzypaństwowej za zamkniętą. Elity polityczne RFN - tak rządząca koalicja jak też opozycja parlamentarna, reprezentują pogląd o niedopuszczalności podnoszenia roszczeń i nie popierają akcji środowisk byłych przesiedleńców.    Stanowisko to potwierdził kanclerz federalny G. Schroeder podczas jego oficjalnej roboczej wizyty w Warszawie w dniu 23 marca br. Podobne stanowisko zajęła przewodnicząca Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) Angela Merkel, która gościła w Warszawie 2 maja br., twierdząc, że żaden rząd niemiecki teraz i w przyszłości nie będzie popierał bezpodstawnych roszczeń ze strony niemieckich przesiedleńców wobec Polski. Dowodzi to, że wspomniane roszczenia ze strony byłych przesiedleńców mają charakter indywidualny i nie znajdują wsparcia u władz politycznych Niemiec ani też u znaczących sił politycznych w tym kraju.    Rząd RP reprezentuje i reprezentował w oparciu o posiadane analizy pogląd, że w obecnym stanie prawnym brakuje bezpośrednich przesłanek umożliwiających skuteczne dochodzenie tego typu roszczeń wobec Polski. Dotyczy to ewentualnych roszczeń składanych do międzynarodowych instytucji sądowych i ochrony praw człowieka, do Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich czy też do sądów polskich.    Równocześnie należy podkreślić, iż po 60 latach sporządzenie precyzyjnych szacunków strat poniesionych przez Polskę w wyniku działań wojennych i okupacji jest bardzo trudne.    Rząd RP nie zajmuje natomiast stanowiska w sprawie inicjatyw podejmowanych przez niektóre miasta i gminy dotyczących oszacowania na ich terenie strat wynikających ze zdarzeń spowodowanych II wojną światową. Podjęte w tym zakresie prace można traktować jako działania mogące służyć uzupełnieniu dokumentacji historycznej i prowadzeniu badań naukowych.    Trzeba przypomnieć, że podobne badania historyczne nad powyższym problemem były i są prowadzone przez różne instytucje, np. Instytut Pamięci Narodowej i Instytut Historii PAN, ale nie wydaje się właściwe, aby czynić z nich przedmiot bieżących polemik politycznych.    Z punktu widzenia prawa międzynarodowego przeciwstawianie prywatnym roszczeniom niemieckim zestawienia polskich strat czy roszczeń o charakterze reparacyjnym jest pozbawione doniosłości prawnej.    Z wyrazami szacunku    Minister    Jacek Socha    Warszawa, dnia 28 czerwca 2004 r.