Odpowiedź na interpelację w sprawie likwidacji szkolnictwa zawodowego w naszym kraju i związanych z tym konsekwencji


   Szanowny Panie Marszałku! W uzupełnieniu odpowiedzi Ministra Edukacji i Nauki na interpelację Pani poseł Grażyny Tyszko w sprawie likwidacji szkolnictwa zawodowego w naszym kraju i związanych z tym konsekwencji (pismo: SPS-023-2366/06) informuję, że prowadzony w urzędach pracy monitoring zawodów deficytowych i nadwyżkowych pozwala określić w przybliżeniu rzeczywisty popyt na fachowców ze wskazanych w interpelacji dziedzin.    Wg posiadanych danych ilustrujących sytuację na koniec I półrocza 2005 r. najmniejsze zapotrzebowanie na pracowników ujawniło się w takich zawodach, jak: sprzedawca, robotnik gospodarczy, murarz, ślusarz, krawiec oraz - co jest efektem edukacyjnego boomu zapoczątkowanego już w latach 90. - zawodach związanych z ekonomią i administracją. Z kolei wśród zawodów deficytowych niedobory pracowników utrzymywały się w zawodach: telemarketer, ankieter, technik elektronik, technicy telekomunikacji i pokrewni, technik teleinformatyk, operatorzy maszyn i urządzeń do produkcji betonu, asfaltobetonu, elementów betonowych i kamiennych i pokrewni, technik mechatronik, monter mebli.    Należy jednak zaznaczyć, że uzyskane wyniki dotychczasowego monitoringu zawodów deficytowych i nadwyżkowych opierają się na analizie ofert zgłaszanych do urzędów pracy. Pracodawcy kierują tu informacje o wakatach, które zazwyczaj dotyczą ˝gorszego rynku pracy˝, a więc tego, na którym występują zawody i specjalności niewymagające wysokich i specjalistycznych umiejętności i kwalifikacji. Ponadto zebrane w ten sposób dane nie odzwierciedlają w pełni istoty problemu. W dyspozycji urzędów pracy pozostaje wiele ofert pracy, których nie można obsadzić, pomimo tego, że w ewidencji bezrobotnych figurują osoby o wskazanych kwalifikacjach. Powodami trudności lub niemożności w zrealizowaniu wolnych miejsc pracy są najczęściej: wiek, długotrwałe przerwy w zatrudnieniu, zdezaktualizowane uprawnienia i kwalifikacje zawodowe, a także mało atrakcyjne warunki proponowanej pracy. Zjawisko to można obserwować wśród tokarzy, frezerów, ślusarzy, mechaników samochodowych. W pewnej mierze i w odniesieniu do osób poszukujących pracy problem aktualizacji uprawnień i kwalifikacji zawodowych jest rozwiązywany w oparciu o system szkoleń organizowanych przez publiczne służby zatrudnienia i inne instytucje rynku pracy w oparciu o środki Funduszu Pracy i środki Europejskiego Funduszu Szkoleniowego. Aktualnie obserwuje się zwyżkową tendencję ofert pracy dla osób z wykształceniem zawodowym oraz malejącą liczbę ofert dla osób z wykształceniem średnim i wyższym.    Analiza zawodów deficytowych i nadwyżkowych pozwala na określenie aktualnych potrzeb rynku pracy. Należy jednak podkreślić, że skupiają się one nie tylko na konkretnych kwalifikacjach zawodowych zdobytych w systemie szkolnym czy na kursach dokształcających, ale na dodatkowych umiejętnościach o charakterze uniwersalnym, takich jak: planowanie ścieżki własnego rozwoju zawodowego, elastyczne podejście do oczekiwań pracodawców, uwzględnianie konieczności kilkakrotnych reorientacji zawodowych na przestrzeni całej kariery zawodowej. Częstym zjawiskiem jest podejmowanie pracy nie w zawodzie wyuczonym, ale pokrewnym. Obecnie większość osób pracuje w zawodach, w których może tylko w części wykorzystać wyuczone umiejętności i wiedzę.    Jeśli chodzi o ˝zawody przyszłości˝, to należeć do nich będą te, które związane są z użytkowaniem wysokich technologii, usługami, handlem i szeroko rozumianą pracą biurową. Przykładowo są to: administrator systemów komputerowych, programista, analityk finansowy, specjalista ds. ubezpieczeń, organizator obsługi sprzedaży internetowej, technik analityki medycznej, ratownik medyczny, wizażystka, asystent osoby niepełnosprawnej, pośrednik w handlu nieruchomościami, architekt krajobrazu, specjalista kontroli jakości, asystent archiwalny, specjalista ds. rodziny, kucharz, kelner.    Z poważaniem    Podsekretarz stanu    Robert Jerzy Kwiatkowski    Warszawa, dnia 8 maja 2006 r.